Sceny z życia wewnętrznego
Wybrałyśmy się do najlepszego psiego położnika w okolicy, żeby zobaczyć co widać u maluszków. Zobaczyliśmy, że jest ich więcej niż 3 (czyli tzn ciąża mnoga), są wszystkie jednakowej wielkości, mają 7 cm (bez głowy) ale wierciły się tak, że nieporuszonego zdjęcia nie udało się zrobić.
Wychodząc kupujemy nowa obrożę i tym samym inaugurujemy….
…Wielkie przygotowania
Z lekkim obłędem w oczach wertuję książki i strony internetowe poświęcone hodowli psów – każdy autor ma inną koncepcję urządzenia miejsca, gdzie maluchy spędzą pierwsze dni życia. Karimata? Koc? Dry bed? A pod spodem podkłady? Gazetki reklamowe? słoma??? Albo trociny??? Jeszcze poduszka elektryczna, waga… W pewnym momencie przyłapuję się na zastanawianiu czy lepsze będą pieluszki gładkie czy z nadrukiem 😀
A w tym czasie Achaja
- grzecznie czeka aż ktoś rzuci jej piłkę
- do startu gotowa
- dostojnie (gdzie te dawne sprinty?) przynosi piłkę
- ale w domu prawie cały czas śpi
Ale zdecydowanie odmawia spania w świeżo przygotowanym pokoiku dla maluchów. Grzecznie pakuję śpiwór, materac – chyba musimy poćwiczyć spanie razem



