Wielkie Wakacje

Po wyjeździe najmłodszych dzieci Achaja postanowiła zrobić sobie wolne, a najstarszą córkę wysłała w podróż po Europie (jak to robią księżniczki, półksiężniczki i takie, które za księżniczki chcą uchodzić 😉

Włochy

Pierwszy etap to oczywiście Włochy, przejazd przez Alpy, czerwcowy Mediolan i okolice.

20150612_73n

Gorący Mediolan, Word Dog Show z 4. lokatą w klasie championów, stare miasto w Bergamo i przepiękne góry w okolicach jeziora Como, w które bardzo chcę wrócić

20150612_47n

Wracaliśmy przez Alpy Szwajcarskie. Góry! Lodowce! Wodospady!

20150613_010n

Niemcy

Naszym celem była (prawie po drodze) klubówka niemieckiego klubu RZV. Na miejscu przemiła atmosfera pikniku, duuuuża polska ekipa i bardzo kompetentni sędziowie. Zazulka w klasie championów zajęła 3. miejsce (wygrywając z aktualna Zwyciężczynią Świata), a my szczególnie gratulujemy Hovkom  Lusi które rozbiły bank wygrywając wszystko co się da 🙂

20150614_048n

Litwa

Na początku sierpnia wyruszyliśmy do Druskiennik, a przy okazji też do Wilna i Trok.  Było zwiedzanie, pływanie i …..koszmarny upał. Kto by pomyślał, że na Litwie też potrzebny jest pokój z klimatyzacją.

20150808_374Troki

Na druskiennickich wystawach Zazulka trzy razy wygrała klasę championów, ale w porównaniu  bardziej podobała się fińska piękność…

20150807_329

Bornholm (Dania)

Uciekając przed tropikalnymi upałami kolejny tydzień spędziliśmy nad Bałtykiem. Droga szerokim łukiem omijająca polskie plaże i panującą tam atmosferę zaprowadziła na s na Bornholm. To były prawdziwe pieskie wakacje. Wszystkim czworonogom i ich ludziom bardzo polecamy

20150814_41620150816_572

20150815_504

A oto nowa Championka Danii (w porywach wiatru):

20150816_560

Czas pożegnań

Pożegnania z mamą:

Mamy 7 tygodni! Zdjęcia Paulina Brodowska

Odwiedziny i goście

Chodzimy na wycieczki poza placem zabaw.

spacer 01

Odwiedziliśmy też naszą uliczkę i widzieliśmy przejeżdżające samochody

14 maja mieliśmy mnóstwo gości. Przed południem odwiedziła nas Ania ze szkoły dla psów Cztery Łapy i przeprowadziła szczeniakom testy. Jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatów. Wszystkie pieski są stabilne psychicznie, odważne, ciekawe świata i chętnie się bawią. Wszystkich przebił Ursus który przez calutki czas machał ogonem 🙂

Wieczorem była u nas komisja ze związku kynologicznego. Maluchy zostały dokładnie obejrzane, zatatuowane, a my dostaliśmy laurkę ;).

laurka

Odwiedziła nas też Weronika ze spanielem Luną. Urwisy zobaczyły obcego psa, dowiedziały się, że nie wolno.  ciągnąć za uszy a Luna przegoniła je po lesie.

W poniedziałek w końcu dotarł do nas św. Mikołaj z całym workiem zabawkowych prezentów i z pomarańczowym aparatem pstrykającym superfotki. Kasiu, dziękujemy

Dwa i pół tygodnia

Dwa i pół tygodnia… Mamy już za sobą etap chomików i świnek morskich. Teraz maluchom rosną łapki i coraz sprawniej poruszają się. Z kojca słychać już nie tylko – maaaaaamo, jesteśmy głodni! czy – zgubiłem się!, ale coraz częściej warczenie i poszczekiwania. Okresy czuwania są coraz dłuższe, jest więc czas na zapasy z rodzeństwem. Jesteśmy po pierwszej kulce namoczonej karmy i powoli opuszczamy wiek niemowlęcy. Przed nami wielki świat i SOCJALIZACJA.

Korzystając z pięknej pogody 5 minut na trawie

Urwisy!

25 marca to podobno Dzień Szczeniaczka. Na Facebooku zaroiło się od rozkosznych zdjęć, a Achaja zdecydowała, że to już i możemy się pokusić o świeżutkie fotki.

Stan z godziny 23.40

 

 

 

 

 

 

Stan z godziny 23.59

11010574_1588259318079307_3303655678377568426_n

 

 

 

 

 

 

Do godziny 11. na świecie pojawiło się 3 blond chłopaków, 2 blond dziewczynki i 1 czarnuszka podpalana. Wszyscy wielgaśni i bardzo silni. Ostatniemu blondasowi tak się u mamy podobało, że trzeba było go grzecznie, acz chirurgicznie wyprosić.

20150326_749

6 maluchów to mój wymarzony miot dla dojrzałej mamy Achai. To pierwsze, szczeniaki które urodziła w wiosennych klimatach. Liczyliśmy co prawda na większą domieszkę czarnego ale cóż – z całą pewnością Wiosna jest blondynką 😉

Pierwszy tydzień za nami. Całkiem nowe doświadczenie, bo wszyscy są duzi i bardzo wyrównanej wielkości, więc nikogo nie trzeba pilnować, żeby biesiadująca na okrągło w barze mlecznym banda nie wypchnęła od mlekopoju. Śpią, piją, trochę się przepychają. Mleczna sielanka.

Dwulatki

Dzień przed 2 urodzinami dotarł do mnie ostatni wynik prześwietlenia stawów biodrowych Wiercipięt. Rodzino, jesteście niezawodni! Jestem strasznie dumna, nawet bardziej niż z wyniku (wszystkie A).

A już zupełnie urodzinowo życzę prawie dorosłym dwulatkom samych wesołych chwil ze swoimi dwunogami, ich opiekunom życzę prawdziwych psich przyjaciół na baaaardzo długo, a sobie życzę równie rzetelnych przewodników następnych dzieci Achai.

Przy okazji – Wega ma własne konto na Instagramie i zaprasza do oglądania zdjęć. Bardzo towarzyska z niej panna: https://instagram.com/delcane/