Trzy kolory hovawarta – trzech wspaniałych chłopaków szuka swoich ludzi

W naszej domowej hodowli  rosną  i mądrzeją trzej  chłopcy rasy hovawart  urodzeni 2 04. 2025 – każdy w innym umaszczeniu, każdy o wyjątkowym charakterze. Szukamy dla nich odpowiedzialnych i kochających opiekunów, którzy docenią ich potencjał i zapewnią im aktywne, pełne bliskości życie.

Pan Kleks (czarny). Czarny jak węgielek i ładnie zbudowany, bez białych znaczeń, o raczej żywym temperamencie. Bardzo lubi pracę nosem, zabawy węchowe i szarpanie. Ma świetny kontakt z człowiekiem, szybko łapie nowe komendy i z zapałem podchodzi do nowych wyzwań. To chłopak z dużym potencjałem i wielką ochotą do współpracy.

Panoramiks (czarny podpalany). Poprawnie zbudowany, z długim, eleganckim ogonem i głęboko nasyconymi, choć jeszcze dyskretnymi podpalaniami. Najczujniejszy z chłopaków i już teraz obdarzony prawie dorosłym basowym szczekaniem. Panoramiks to pies, który bardzo pragnie bliskości człowieka i stara się odgadywać jego potrzeby. Szybko się uczy i łatwo się wycisza w pobliżu człowieka. Wesoły, otwarty i chętny do współpracy.

Peregrin Tuk (blond). Najciemniejszy z blond braci, o pięknych, ciemnych oczach i doskonałym pigmencie. Peregrin to pies o zrównoważonym temperamencie, który chętnie przebywa z człowiekiem, ale coraz lepiej radzi sobie także w chwilach samotności. Ma w sobie mnóstwo wdzięku i łatwo go zmotywować – doskonały kandydat na towarzysza zarówno w codziennym życiu, jak i w aktywnościach sportowych czy treningach.

Chłopcy wychowują się z nami w domu – uczestniczą w codziennym życiu, bawią się z mamą i starszą siostrą, ucząc się psiej komunikacji i zasad życia w grupie. Zdobywają umiejętności społeczne, a także biorą udział w spacerach i mini-treningach, które wspierają ich rozwój i współpracę z człowiekiem. Są regularnie odrobaczani, zabezpieczani przeciw kleszczom, szczepieni stosowanie do wieku.

Bieżące informacje na FB hodowli:

Nowy miot „P” 2025

Na przełomie marca i kwietnia 2025 oczekujemy przyjścia na świat miotu „P” we wszystkich hovawarcich kolorach. Mamy nadzieję, że będą średniej budowy o żywym temperamencie i łatwe do motywowania. Szukamy dla nich ludzi, którzy mają czas na stałe budowanie relacji poprzez wspólne aktywności.

Bieżące informacje na FB hodowli:

Udostępnij:

Akcja socjalizacja

Okres socjalizacji to czas kiedy pokazujemy szczeniakom, że świat w którym przyjdzie im żyć jest przyjazny i nie muszą się go obawiać. Czas ten zaczyna  się, gdy  pieskom otwierają się oczy i uszy (czyli około 3. tygodnia). I w przypadku hovawartów trwa mniej więcej do 12-14 tygodnia. To bardzo ważny okres w rozwoju psów i każdy hodowca powinien w tym czasie swoim szczeniętom poświęcić mnóstwo czasu i uwagi. 

Nasze szczenięta mieszkają z nami w domu, więc początkowa socjalizacja jest prosta. Pieski poznają dźwięki i zapachy domu, biegają po płytkach i drewnianej podłodze. Akceptują dźwięki sprzętów domowych – pralki, odkurzacza, dzwonka do drzwi itd. Potem świat rozszerza się na trawnik i przydomowy plac zabaw. Ze względu na porę roku tegoroczny placyk jest zorganizowany na naszym tarasie osłoniętym folią i ogrzewanym. Ostatnia wichura zafundowała szczeniakom niezłą socjalizację z powiewającymi płaszczyznami i wydawanymi przez nie dźwiękami.

Zapraszamy wszystkich ludzi którzy mogą nas odwiedzić. Rodzina, przyjaciele, znajomi,sąsiedzi – wszyscy byli entuzjastycznie witani przez maluchy. Oczywiście takie odwiedziny były możliwe dopiero po zaszczepieniu szczeniąt. Przy okazji bardzo dziękuję wszystkim odwiedzającym nas dzieciom – i tym, które przyjechały specjalnie ze Szwecji i naszym sąsiadom. Dzieci dzielnie bawiły się z pieskami, nie zważając na zęby małych piranii. Buty ze sznurówkami okazały się bardzo niepraktyczne, bo natychmiast były rozwiązywane przez polujące na nie szczenięta. Polecamy kalosze!

Wchodzimy już w okres socjalizacji wtórnej. To czas w którym młode psy zaczynają odczuwać strach, obawę. Dlatego socjalizację staramy się prowadzić tak, aby nie wzmacniać tych emocji. Pierwsze spacery po naszej ulicy zaczęliśmy niedługo po pierwszym szczepieniu. Po drugim socjalizacyjne poznawanie świata pieski kontynuują ze swoimi opiekunami, a my pokazujemy świat tym, którzy jeszcze czekają na swojego człowieka. Mamy w odległości kilkuset metrów duże osiedla, gdzie zawsze, mimo niegościnnej pory roku, można spotkać przechodniów, czasami nawet z psami. Wpadamy też do marketu budowlanego (tam lubią pieski) i na jego parking, gdzie stoją już świąteczne  choinki.

Zapraszamy miłe pieski, z którymi spróbujemy zawrzeć bliższe znajomości

Mamy w planach fajne wycieczki – przejażdżkę autobusem, odwiedziny na jarmarku świątecznym.

Poza tym ćwiczymy:

  • ładne, spokojne chodzenie na smyczy (niektórzy nie muszą ćwiczyć – po prostu umieją)
  • dogadywanie się z człowiekiem
  • koncentrację
  • spokojne jedzenie (to jest obecnie chyba największe wyzwanie, ale postępy już są)
  • trening czystości  (tu też jeszcze trochę do zrobienia)
  • i dużo bawimy się szarpakami.

Do startu gotowe czyli 8 i pół tygodnia

Zdjęcia Iwony Gałażewskiej

 

Zdjęcia Karoliny czyli weta rodzinnej

Witajcie!

Późnym popołudniem i wieczorem  26 lipca 2018 po drugiej stronie brzucha zameldowały się po kolei dzieci Solki i Jaspera, czyli Jasolki – dziewczynki 2 czarne (wstążeczki czerwona i różowa), 1 czarna podpalana (szara)  i 2 blondynki (pomarańczowa i fioletowa) oraz 4 chłopaków blondasów (zielony, brązowy, niebieski i oliwkowy) i 1 czarny (żółta).

Całe narodziny przebiegły sprawnie i bezproblemowo,  maluszki ważyły w granicach 400-500 gramów. Zarówno szczeniaczki jak i mama czują się  bardzo dobrze.

Za nami kilka pierwszych dni. Pieski rosną, a Solka troskliwie się nimi opiekuje. Jasolki ćwiczą takie upakowywanie się przy barze mlecznym, żeby dla każdego starczyło miejsca z dostępem do mleczka, a ich mama taneczne kroki w poruszaniu się między śpiącymi tak, aby na nikogo nie nadepnąć.

Ja jestem pod ogromnym wrażeniem zaufania Solki do ludzi, również w tym szczególnym okresie, a szczególnie entuzjastycznego powitania naszej rodzinnej pani weterynarz, którą ostatnio widziała, gdy miała 2,5 miesiąca.

Kilka zdjęć z pierwszych godzin i dni. Jakość telefoniczna. Trzy ostatnie zrobiła Karolina czyli nasz domowy weterynarz.

Nowa nadzieja, czyli plan B

26 maja 2018, już po północy, Una Sola Leccinum przyjechała nad Ren w okolicach Bonn 150 km od miejsca gdzie 3 lata wcześniej spotkali się jej rodzice.

 

Zaprosił ja szarmancki Earl Jasper vom Wackerbarth. Hrabia Jasper jest nie tylko mądry (osiągnął najwyższy stopień wyszkolenia psa użytkowego IPO3 i psa tropiącego IPO-FH, trenuje także ratownictwo), ale też piękny i bogaty (zwłaszcza w tytuły wystawowe).

Mimo upałów gorący afekt pojawił się natychmiast. Młoda para flirtowała na trawniku od czasu do czasu dyskretnie znikając w gęstych krzakach.

Bardzo dziękujemy przewodniczce Jaspera za gościnę i czekamy na potwierdzenie skuteczności randkowania.


Po śmierci Zazulki rolę kontynuatorki naszej linii hodowlanej podjęła młodsza półsiostra –  Una Sola. Jestem ogromnie wdzięczna rodzinie Solki, która nie dość, że w tempie na cito podjęła działania mające na celu uzyskanie oficjalnych uprawnień hodowlanych i przeprowadziła wszystkie dostępne testy zdrowia, ale także zaproponowała podzielenie się Solą na  czas urodzenia i odchowania miotu tak, żeby szczenięta mogły urodzić się z naszym przydomkiem „Leccinum”.