Ja i… hovawarty.

Jestem… kobietą, żoną, mamą. Jestem psiarą.

Fascynują mnie pogranicza, pogranicze kultur, pogranicze lasu i podpoznanskuej sypialni a szczególnie fascynuje mnie to ci powstaje gdy spotyka się pies i człowiek. Skończyłam studia jako biolog, a później podyplomowe jako psycholog zwierząt, na studiowanie psychologii nie starczyło zapału ale nie przestaję gromadzić wiedzy i obserwacji w tej dziedzinie.

Bardzo interesuje mnie również temat dziedziczenia zachowań. Mój pierwszy świadomy pies był czarnym mieszańcem do złudzenia przypominającym trochę mniejszego nocka. Potem byl dzieci, nieduże mieszkanie i w reszcie, kiedy nasz dom był prawie gotowy mogliśmy zaprosić do nas pierwszego hovawarta Achaję. Z nią odkryłam świat psów rasowych, radość że wspólnie spędzanego czasu. Była moim dogoterapeura gdy zostawiałam dom o 20 aby uczestniczyć w zajęciach podwyższonego posłuszeństwa Z Zazulka odkryliśmy świat obedience, treningów i seminariów. Z nią zobaczyłam jak wspólne działanie buduje naszą relację. Mogę chyba powiedzieć że Ronja to pierwszy pies do którego probuje podchodzic swuadomie. Wiem, że jestem słabszym ogniwem w naszej relacji ale stałe się uczę Uczymy się siebie nawzajem na treningach, obozach,,w czasie spacerow i to jest fanrastyczne.